Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 29 2017

1848 fdea 420
Reposted fromsarazation sarazation viapuszka puszka

May 30 2015

kolejne dni matki bez matki, która jednak jest matką. puste słowa. boli głowa.
— czasem bywa tak
Reposted byrationalmikrokosmos
2862 ced0 420
Reposted frompuchenstein puchenstein viamikrokosmos mikrokosmos

May 19 2015

 -przepraszam, może w czymś pani pomóc?
-tu się już nie da pomóc, proszę pani, macie samo straszne książki. ewenement żeby nic ciekawego nie było na półce od a do k. 
-nie wiem, nie czytam ich. tylko rozkładam dostawy. 
— rozkład mózgów, rozkładanie książek zamiast czytania...
Reposted byamfibijneitmakesmecalmlonelyjulialovesweetsuska12115olawieduuuli

May 16 2015

0189 1a76 420
  • -Ale też mu ,,szkoda...''. Jak wszyscy ją kurwa tam kochają u Ciebie. A czemu nie Ciebie?

  • -Tego nie wiem... Tak już jest.

  • - Nie bój się. Ja Cię kocham za nich wszystkich. Ktoś kurwa musi. Kochać niekochanych.

Reposted byidosk8 idosk8
6725 88c7 420
Reposted fromBubblegum Bubblegum viaruinyourday ruinyourday

żyję z cukru. i życia.


terminale, poczekalnie, dworce, pociągi, autobusy, perony, przystanki, strefy bezcłowe, parki, bulwary, szatnie, kina, kawiarnie, księgarnie, wszystkie te marc-augéowe nie-miejsca z czasem się mogą zrobić miejscem, bo na kogoś się wtedy wpadło, jakieś spotkanie się spotkało, nieplanowane, nie zawsze chciane, zaskakujące, coś co odmienia i daje wspomnienie. nigdy nie wiesz na kogo trafisz przy taśmie z bagażami, z kim będziesz czekać do odprawy czy obok kogo system przydzieli ci miejsce. 

ostatnio mi przydzielił. obok kogoś z kim nie widziałam się przeszło dwa lata, bo prawdę powiedziawszy, nie czułam większej potrzeby, tyle poczyniłam remanentów i skreśleń, stosując przerażające, nawet mnie samą, kryteria, że nie mogłam wracać, kiedy chciałam ruszyć dalej. ruszyłam. dużo się zmieniło. czasem tęskniłam, ale bez konsekwencji nie da się być szczęśliwym. byłam konsekwentna, choć to nie było łatwe. z dnia na dzień zmienić swój świat, nie da się, a ile razy kusi, żeby darować sobie samo-rewolucje, wrócić do starego i tylko to stare i dawne zmieniać. zamkniętą, nieświeżą przestrzeń.

człowiek z miejsca obok jest ze świata, który odrzuciłam, a o który niestety pytał. to jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że światy się zawężają, po kilku odpowiedziach i repytaniach zostało już tylko milczenie.

co teraz robię? gdzie pracuję? z kim pracuję? gdzie mieszkam? z kim jestem? z kim mieszkam? co tu robiłam? tylko po to? aha... pytanie o stan zdrowia nie pada, bo moje nie-zdrowie izolowałam zawsze w każdy możliwy sposób. no to z czego żyję? nie rozumie, trochę zazdrości, bo na bilet jednak mnie stać, a to znaczy, że jednak jakoś się wiedzie, że są inne opcje. pyta czy mi nie brakuje. ani trochę. bo słyszał to i tamto. źle słyszał. to jak jest? no, dobrze, nie będzie mnie ciągnął za język, skoro nie chcę się przyznać. nie chcę. i dobrze mi z tym. wersji mojego życia wśród moich i nie-moich znajomych jest już tyle, że po co kolejna? ciekawa jestem czy tyle samo będzie mojej śmierci. może je nawet przeżyję, ba... dla niektórych z pewnością od prawie dwóch lat umarłam. umieram dalej. żyjąc ze swoich decyzji i wyborów. z cukru i życia.
Reposted byolawiemisiaczek95aonorinjinPoranny
3927 42a3 420
Reposted bysunakotutusankaotttak

May 15 2015

Gazela miłości zrozpaczonej

Noc nie chce przyjść dziś,
by tobie przyjść nie dać,
bym ja nie mógł iść.

Lecz ja muszę pójść,
choć słońce skorpionów pożera mi skronie.

Lecz ty musisz przyjść,
z językiem spalonym przez ulewy solne.

Dzień nie chce przyjść dziś,
by tobie przyjść nie dać,
bym ja nie mógł iść.

Lecz ja muszę pójść,
ciskając ropuchom rozgryziony goździk.

Lecz ty musisz przyjść
poprzez niespokojne rynsztoki ciemności.

Ani dzień, ani noc nie zechcą przyjść,
aż ja dziś umrę przez ciebie,
przeze mnie ty umrzesz dziś.

f.ga. lo.

May 03 2015

8051 66ce 420
Reposted fromiamstrong iamstrong viajethra jethra

April 01 2015

-dziś jest jedyny dzień w roku kiedy dostając pierścionek z kolekcji kingi rusin dla w.kruk doceniłabym ten gest. 
-przecież to nie są brzydkie rzeczy...
-chyba tylko dla kingi rusin. 
Reposted byjstrblPorannyimmadame

March 30 2015

Já chci poezii
Jen trochu pochopení
Ale tu kde žiji
Nic z toho není
Co mám ze života ?
Samé přízemnosti
Mé srdce Don Quijota
Tím trpí dosti
— j.no.
Reposted bymattieuwelcometowonderlandwelcometowonderlandnoticememissljud

March 29 2015

7960 b72d 420
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viasalami salami

January 31 2015

,,Niech na scenie wszystko będzie tak samo skomplikowane, a jednocześnie tak proste jak w życiu. Ludzie jedzą obiad tylko jedzą obiad, a tym czasie tworzy się ich szczęście lub rozbija ich życie". 

a.cz.
Reposted byzf zf

January 27 2015

9304 0661 420
Borszewicz
Reposted frommarta-s marta-s viaqazwsxedcrfvtgb qazwsxedcrfvtgb

tatuś mówi

dziecko przychodzi kiedy męczę się nad jakimiś zawiłościami i oznajmia:

-człowiek bez pracy jest jak babcia klozetowa bez klozetu.
-co?
-tak tatuś powiedział.
-jaki tatuś?
-no mój.
-kiedy tak powiedział?
-no teraz.
-jak teraz?
-no z tatusiem rozmawiałam i tak powiedział. kazał mi żebym była grzeczna i spokojna, bo pracujesz.
-zadzwoniłaś do taty z mojego telefonu?
-przecież nie mam swojego.
-a skąd znasz mój pin?
-podejrzałam.
-do innych też tak dzwonisz jak nie widzę?
-czasami.
-aha.

December 10 2014

9862 7411 420
Reposted frommartinini martinini viaszydera szydera

November 20 2014

Dorastanie to zabawna rzecz. Zakrada się do ciebie. Ludzie zmieniają się w zupełnie inne osoby.
— Ciekawy przypadek Benjamina Buttona
Reposted fromscorpix scorpix vianosceteipsum nosceteipsum

November 17 2014

7663 da33 420
Reposted frompea-pea pea-pea viaPerpetuummobile Perpetuummobile
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl